Rask oppdatering*

Pisane wieczorem, 03.02.:

Wreszcie biorę się za Paleo Challenge o którym wspominałam wcześniej. Specjalnie będę opisywać swoje doświadczenia pod kątem

  • napadów głodu na słodycze (uzależnienie od słodyczy)
  • trichotillomanii
  • wagi
  • energii

Na początek mało Paleo posiłek, z przewagą nabiału i zboża, który zostanie spalony na  pierwszej lekcji, około 370kcal. Cóż, czego się nie robi dla dobrej średniej?

Potem małe zakupy. Planuję:

Kalafior (1/2) i mięso -dokładnie boczek. Pół startej cukinii. To na obiad. Dalej, wieczorem:

Drugie pół cukinii,dwa jajka w ósemki, 250 g pomidorów cherry.

Daje to:

Kcal: 1359
Carbo: 57 gr.
Fat: 78 gr.
Protein: 99 gr.

Planowana aktywność:

Hokej, 1 h

Hula hop 40min

Teraz, na podstawie jakich wytycznych ułożyłam menu?

Nie chcę być żadnym autorytetem. Nie mam wystarczająco wiedzy. Tutaj jest fantastyczny link, który daje pojęcie.

http://www.nerdfitness.com/blog/2010/10/04/the-beginners-guide-to-the-paleo-diet/

Powodem dla którego używam rozliczeń białka, węglowodanów i tłuszczy, to żeby mieć pewność, że moja dieta jest niskowęglowodanowa, wysokotłuszczowa. Białko w połączeniu z tłuszczem daje bardzo dobrze uczucie sytości. Chcę trzymać poziom węglowodanów poniżej 50g. Kalorycznie chcę się utrzymywać na 1400kcal, jestem typem siedzącym i nie potrzebuję więcej energii. Z drugiej strony, nie mam żadnych ograniczeń, tak długo póki jem wg wytycznych paleo.

W każdym posiłku chcę mieć tłuszcz i białko. Warzywa w ilości dowolnej, pewnie, ale z łyżką oleju. Boczek wraca do łask, tłuszcz zwierzęcy również.

Teraz jest godzina 18. Kompletnie inaczej jadłam niż planowanie, dużo więcej – ale to, co jest dozwolone.

Śniadanie: spalone, wg planu (250g serka homogenizowanego, garść płatków- porządnych, gruboomielonych tradycyjnych płatków owsianych, żytnich itd- kopiasta łyżka dżemu).

Godzinę później intensywny trening.

Lunch: 200g krewetek przesmażonych na maśle

Obiad: 250g pomidorków cherry, awokado (koło 120g), 250g cukinii startej, 150 pieczonego boczku (średniotłusty).

Deser: 125g malin

W międzyczasie 500ml wody, 500ml herbaty białej.

 

Co dziś kupiłam z myślą o paleo:

  • makrelę wędzoną (tłusta ryba)
  • śledzie (ryba dla odmiany)
  • szpinak (zdrowe warzywo, znakomite z masłem)
  • pasternak (takie tanie, czemu nie?)
  • słodkiego ziemniaka (myślę, czy by puree nie ulepić z niego)
  • porządne masło (do smażenia)
  • awokado (idealne, surowe dopełnienie posiłków)
  • śmietankę kokosową (jeśli będę chciała podpicować jakieś danie)
  • kalafior (starty i ugotowany przypomina ryż)

Z makreli i pasternaka chcę zrobić pastę.

Chcę dokupić

  • orzechy & pestki (bez orzechów może atakować głód na słodycze)
  • jajka

Teraz, bardzo ważne jest, żeby wystarczająco dużo spać i słuchać organizmu. Tak więc, idę spać :)

 

*szybka aktualizacja

 

 

About these ads

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.

%d bloggers like this: