Pierwsze kroki

O to i jest!

        Blog, na którym będę kontynuowała swoje opowieści. Dzisiaj zdążyłam już przebyć masę kilometrów od domu mojego chłopaka, z powrotem tutaj, przebijać się (jako wdzięczna pasażerka, oczywiście) przez drogi zablokowane owcami…

Te owce to ciekawa sprawa. Siedzą na jezdni i się przytulają. Nikt się nie irytuje, każdy kierowca zręcznie je omija, one dalej sobie leżą wtulone jedna w drugą. Nie można się nie uśmiechać na ich widok, są takim miluśnym, wełniastym dowodem na to, że szczęśliwym można być zawsze i wszędzie.

Potem – zjeść svenske kjottboller z pieczarkami i groszkiem. Danie średnio mi wyszło, bo spaliłam i jeszcze oparzyłam sobie język. Zazwyczaj lepsza za mnie kucharka.

Nikogo nie ma w domu i gdyby nie muchy, co bzykają mi wokół głowy, czułabym się prawie osamotniona. I właśnie w ten dziwny dzień postanowiłam zdecydować się na jakiś serwer i założyć bloga. Na początku myślałam o pisaniu XHTML i robienia szablonu sama, czyli moje od podszewki, ale wtedy bloga można byłoby się spodziewać na gwiazdkę.

Elvedal. Ładna nazwa, prawda? Mi kojarzy się nieco z elfami. W wolnym, pokracznym tłumaczeniu znaczy tyle, co… Rzeczna dolina, czyli masło maślane🙂 Sama mieszkam w rejonie Namdal, co tłumaczy się na Dolinę Rzeki Namsen i stąd inspiracja.

Na razie nie będzie za wiele zdjęć. Postanowiłam, że będzie to blog mój, od podszewki i cudzych zdjęć tu nie uświadczymy. Ale zaraz zaraz, przyjdą zdjęcia z wycieczki do Geiranger. Pamiętacie, cóż to za miejsce?

Jeśli nie, niedługo Wam przypomnę.

To tyle z mojej dziwnej powitalnej notki

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: