1. Dziennik, wieczornik, nocnik?

Jest mi smutno. Nie chcę wrócić do własnego łóżka, ponieważ nie chcę zasypiać smutna. Dużo chętniej zasypiałabym wściekła, jednak nie mam konfliktu, nie mam o co się złościć. Jestem zbyt smutna, żeby go prowokować i zbyt zrezygnowana.

Na początku zastanawiałam się, o co mi chodzi, ale sama sobie odpowiedziałam. Zastanawiam się, czy to uzależnienie emocjonalnie i co ze mną nie tak. Dlaczego chce mi się płakać i odmawiam sobie zasnąć – bo nie chcę zasnąć u kogoś, a nie chcę zasnąć u siebie. Powinnam spać, żeby nie tracić jutra, jednak jutro jest już dzisiaj, a ja przecież marnuję czwartą godzinę.

Za osiem godzin powinnam, pięknie ustylizowana, robić fotki. Cóż, teraz chuj z tym.

Jeśli nacisnę w parę myśli, polecą mi łzy.

Już jestem we własnym pokoju i na własnym łóżku. Odpowiedź jest prosta, nie chcę spać, bo nie to uczucie mi nie pozwala. On trzyma przy mnie abstrakcyjną myśl, że może coś się pojawi (ktoś) i coś się zmieni. Koniec końców czekanie na wieczność ma po prostu mnie umęczyć do snu.

Pozostaje jeszcze jedno pytanie. Czemu właściwie wtedy się wylogowałam?

Nie chciałam się tłumaczyć.

Nie miałam siły przeganiać tych wstępnych, skostniałych uczuć i wylewać z siebie ciepło, którego chwilowo nie mam.

Nie chciałam być wdzięczna.

Chciał być sam.

And I’m tired of being sorry.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: